jak jeść zdrowo

jak jeść zdrowo

jak jeść zdrowo Więcej »

Jak zdrowo chudnąć

Jak zdrowo chudnąć

Jak zdrowo chudnąć Więcej »

Dieta wątrobowa

Dieta wątrobowa

dieta wątrobowa Więcej »

Dieta nerkowa

Dieta nerkowa

dieta nerkowa Więcej »

Dieta przy dnie moczanowej

Dieta przy dnie moczanowej

dieta przy dnie moczanowej Więcej »

Źywienie dzieci

Źywienie dzieci

żywienie dzieci Więcej »

 

Jak skutecznie obniżyć cukier? Live chat już 8 maja o godzinie 16.00. Zapraszam

Tak jak już pisałam, w dobie pandemii i narodowej kwarantanny, brakuje mi kontaktu z pacjentami. A ponieważ wirus nie spowodował, że problemy zdrowotne zniknęły, postanowiłam spotykać się z wami na live chat i rozmawiać o diecie. Proponuję zacząć od jednego z najpowszechniejszych problemów, z którym boryka się wielu z Was – tak, tak wysoki cukier, insulinoporność, hiperisulinemia i cukrzyca. Aby nasze spotkanie nie było tylko wykładem, chciałabym odpowiedzieć na wasze pytania. Możecie je do mnie przysyłać już od dziś (na stronę, w komentarzach, na prv), a także zadawać na żywo. Trzymajcie kciuki z powodzenie pierwszego live chat. Do zobaczenia 8 maja w piątek o godzinie 16. Serdecznie zapraszam.

Wielkanocne menu przy kłopotach ze zdrowiem

Masz kłopoty ze zdrowiem? Musisz przestrzegać diety. Jak pogodzić świąteczne łasuchowanie z dietetycznym rygorem?

  1. Uwaga dla osób z podwyższonym cholesterolem. 3 żółtka mają ponad 1000 mg cholesterolu (dziennie możemy zjeść 300 mg bez obawy o zdrowie). Białko możemy jeść bez ograniczeń. Dlatego proponuje żółtko oddać zdrowym członkom rodziny  i zrobić faszerowane jajka. W przepisach jest żółtko, można go dodać odrobinę, a z niektórych przepisów wyrzucić.
  2. Osoby, które muszą stosować dietę, np. niskobiałkową (przy przewlekłej niewydolności nerek) powinny przeliczać ilości białka. Jego nadmiar może powodować pogorszenie pracy nerek.
  3. Ci, którzy cierpią na choroby nowotworowe i nie maja kłopotów trawiennych mogą delektować się świątecznymi łakociami  byle z umiarem, pamiętając o maksymalnym urozmaiceniu swojej diety.
  4. Osoby, którym dokucza Candida wywołująca kandydozę, czyli grzybicę powinny zrezygnować z deserów i chleba pieczonego na drożdżach. Żurek lepiej wtedy zrobić na wywarze warzywnym i naturalnym zakwasie, sałatkę doprawić olejem z czarnuszki, który ma działanie przeciwgrzybicze.
  5. Alergicy i ci, którzy nie tolerują glutenu zapewne pamiętają, by do wypieków używać mąkę: kukurydzianą, gryczaną, ryżową lub jaglaną, a do ciast także migdałową, kokosową, czy kasztanową. Uwzględnić  w menu bezglutenowe kasze: gryczana i jaglana, a także ryż, amarantus i komosę ryżową, np. do wielkanocnej paschy i pasztetów. Warto też zrobić bułkę tartą z bezglutenowego pieczywa lub amarantus ekspandowany, np. do wysypywania formy do wypieków. A także pamiętać, by używać bezglutenowego proszku do pieczenia. Zaś kupując gotowe produkty, np. wędliny czy majonezy warto natomiast zwracać uwagę na to, by były bezglutenowe.
  6. Osoby źle tolerujący laktozę także mogą cieszyć się Wielkanocą bez nudności, wzdęć i przykrych bóli brzucha. Pod warunkiem, że: tam, gdzie to możliwe będą unikać dodawania mleka, jogurtów, masła, majonezu, czy śmietany. Wybiorą produkty bez laktozy (twarogi, masło, jogurty). Skorzystają z roślinnych zamienników mleka i jogurtów, czyli napojów: owsianych, migdałowych, kokosowych, czy sojowych. Przed zjedzeniem posiłku, w którym jest nabiał, zażyją tabletki z laktazą – enzymem, który umożliwia trawienie produktów mlecznych i zapobiega występowaniu dolegliwości po spożyciu dań zawierających laktozę. Warto też pamiętać, by uważnie czytać etykiety produktów, które kupujemy na Wielkanoc, zwracając uwagę na ich skład. W wielu może znajdować się mleko w proszku, a to skoncentrowane źródło laktozy. Ostrożnie trzeba podchodzić zwłaszcza do pieczywa i gotowych ciast, słodyczy, zwłaszcza wielkanocnych, czekoladowych jajeczek i zajączków, margaryn oraz sosów sałatkowych i majonezów.

Diety w różnych chorobach  – Agnieszka Leciejewska

Świąteczne wskazówki nie tylko dla dbających o linię

Szanowni Państwo!

Z okazji świąt życzę wszystkim i każdemu
z osobna zdrowych i odpornych Świąt  Wielkanocnych….

…. A że tegoroczne będą inne niż wszystkie nikt dziś nie ma wątpliwości. Choć zapewne większość z nas nie odmówi sobie jajek na różne sposoby, żurku lub barszczu biały koniecznie z kiełbaską, czy tradycyjnego mazurka. A ponieważ w dobie narodowej kwarantanny, mamy mniejsze możliwości spędzenia aktywnych świąt, tym bardziej warto zaplanować świąteczne menu i przypomnieć sobie kilka zasad, które pomogą uniknąć przejedzenia.  

  1. Jedzmy mniejsze porcje, a bez trudu spalimy kaloryczne przysmaki. Na stole połóżmy mniejsze talerzyki. Nawet nakładając z czubkiem, zjemy jednak mniej.
  2. Jedzmy powoli i dokładnie przeżuwajmy każdy kęs, co ułatwia trawienie.
  3. Nie zapominajmy też o napojach bez kalorii – woda i herbaty ziołowe lub owocowe usprawnią perystaltykę jelit i poprawią uczucie sytości!
  4. Zanim zasiądziemy to świątecznego stołu, wypijmy szklankę wody z sokiem z cytryny lub soku warzywnego. Zapełni ona żołądek i zapewni szybsze uczucie sytości. Woda uczestniczy także w usuwaniu zbędnych produktów przemiany materii oraz doskonale nawadnia. Z kolei regularne spożywanie świeżo wyciśniętych soków warzywnych i owocowych zapewnia prawidłowe funkcjonowanie organizmu i zapobiega niedoborom witamin i minerałów.
  5. Grajmy w zielone. Jajka z majonezem połóżmy na gniazdkach z sałaty i kiełków, oczywiście dekoracja cała nasza. Półmisek udekorujmy rukola lub roszponką. Na honorowym miejscu postawmy talerz z warzywami pomidorkami koktajlowymi, selerem naciowym, papryką i zielonym ogórkiem. Tuż obok prosty dip z jogurtu, koperku i czosnku (dla tych, którzy czosnek lubią).
  6. Sałatki i surówki doprawiajmy jogurtem z dodatkiem odrobiny musztardy i majonezu tak na smaczek. Danie będzie mniej kaloryczne
  7. Tradycyjny żurek ugotujmy na wywarze warzywnym, a kiełbaskę ugotujmy osobno. Zjemy mniej tłuszczu.
  8. Do robienia mazurka użyjmy ksylitolu, zamiast zwykłego cukru. To o połowę mniej kalorii.
  9. A może zamiast mazurka w tym roku przygotować też tradycyjną babkę drożdżową (dla tych, którzy mają kłopoty z poziomem cholesterolu we krwi przepis na ciasto drożdżowe na białkach: (składniki na 20 porcji): 500 g mąki, 2 białka jaja, pół opakowania drożdży (50 g), pół szklanki cukru, pół szklanki oleju rzepakowego, szklanka mleka – bez laktozy, łyżeczka masła, skórka otarta z cytryny, cukier waniliowy, sól. Z letniego mleka, rozkruszonych drożdży, kilku łyżek mąki i łyżki cukru sporządzić rozczyn, odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Po podwojeniu objętości dodać do rozczynu resztę mąki, cukier i cukier waniliowy i wymieszać. Z białek ubić sztywną pianę i dodać do ciasta. Delikatnie połączyć składniki, tak by powstało jednolite ciasto. Pod koniec wyrabiania dodać olej. Pozostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. (jeśli konsystencja ciasta będzie zbyt lejąca, można dodać mąkę, tak, by można było uformować ciasto. Przełożyć do blaszki wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułka tartą i ponownie pozostawić do wyrośnięcia. Przed włożeniem do piekarnika, wierzch ciasta posmarować rozkłóconym jajkiem (odrobinką dla koloru). Wstawić do piekarnika, piec w temp 180 stopni ok. 50-60 minut.
  10. Mięsa przygotujmy na parze, w naczyniu żaroodpornym lub w rękawie do pieczenia, najlepiej z warzywami i odrobiną wody, bez dodatkowego tłuszczu.
  11. Sięgnijmy po zioła, które nie tylko wzbogacają smak i aromat dań, ale też usprawnią trawienie. Najlepsze są te, które pobudzają wydzielanie soków żołądkowych i ułatwiają trawienie tłuszczów, np.: majeranek, tymianek, jałowiec i mięta, cząber, rozmaryn, zioła prowansalskie. Przyprawione nimi tłuste dania będą łatwiejsze do strawienia.
  12. Stół udekorujmy rzeżuchą, zawiera ona synigrynę – substancję wspomagającą odtruwanie organizmu, która usprawnia pracę wątroby.
  13. Gdyby mimo to jedzenia było zbyt dużo i pojawiłyby się nieprzewidziane trudności, zaparzmy herbatkę z bazylii, wspomagającą trawienie: łyżkę suszonych liści zalej szklanką wrzątku, parz pod przykryciem 15-20 min. Przecedź, pij po pół szklanki naparu 3-4 razy dziennie. Pomaga przy uporczywym odbijaniu, nudnościach i wzdęciach. Dobrze działa herbatka z mięty, szałwii, rumianku, mniszka lekarskiego lub dziurawca: łyżeczkę suszonych ziół do szklanki i zalać 150 ml wrzątku. Napar należy parzyć pod przykryciem ok. 10 minut. Pijmy po szklance naparu 1-2 razy dziennie. 
  14. Uwaga dla osób z podwyższonym cholesterolem. 3 żółtka mają ponad 1000 mg cholesterolu (dziennie możemy zjeść 300 mg bez obawy o zdrowie). Białko możemy jeść bez ograniczeń. Dlatego proponuje żółtko oddać zdrowym członkom rodziny  i zrobić faszerowane jajka. W przepisach jest żółtko, można go dodać odrobinę, a z niektórych przepisów wyrzucić.
  15. Osoby, które muszą stosować dietę, np. niskobiałkową (przy przewlekłej niewydolności nerek) powinny przeliczać ilości białka. Jego nadmiar może powodować pogorszenie pracy nerek.
  16. Ci, którzy cierpią na choroby nowotworowe i nie maja kłopotów trawiennych mogą delektować się świątecznymi łakociami  byle z umiarem, pamiętając o maksymalnym urozmaiceniu swojej diety

Wzmacniajmy się do walki z wirusem!!!!

Kochani, wypowiadają się różni eksperci, wypowiem się i ja. A rzecz dotyczy suplementacji różnych różnymi rzeczami i cudownych sposobów na korona wirusa. Nie ma żadnych potwierdzonych badań na temat tego, że suplementacja witaminą C, cynkiem, magnezem, wielowitaminowymi suplementami zwalcza wirusa. Tak łatwo nie jest. Pamiętajcie, że najlepsze supelmenty to dobrze zbilansowana, urozmaicona dieta i to dla wszystkich, zwłaszcza dla zdrowych osób. Dokładnie to, co powtarzam wszystkim moim pacjentom jedzmy trochę tego, trochę tamtego, a wzmocnimy organizm, dostarczając mu wszystkiego, co potrzebuje. A wtedy jest szansa, że będziemy lepiej przygotowani na ewentualny kontakt z wrogiem. Są jednak pewne produkty, które nam mogą w tym przeszkadzać, np. słodycze oraz słodkie napoje i żywność wysoko przetworzona. Te produkty akurat mają dużo cukrów prostych, dużo tłuszczów, a mało witamin i składników mineralnych. Dlatego do porad dotyczących koronowirusowej profilaktyki dodałabym jeszcze jedną. Siedząc w domu, starajmy się zmienić złe nawyki żywieniowe. Zamiast kupować gotową pizzę, zróbmy własną. Wielu z nas może zacznie piec własny chleb. Z pewnością będzie zdrowszy i smaczniejszy niż ten kupny. Zresztą pewnie wiele osób tak będzie robiło, sądząc brakach mąki i drożdży (suchych i świezych) w sklepach. Być może wielu z nas przestanie się wreszcie tłumaczyć, że żle się odżywia, bo nie ma czasu na przygotowanie posiłków i dobieranie różnych produktów….Wszystkim życzę zdrowia i pozdrawiam. Trzymajcie się ciepło i z dala od wirusów.

Cholesterol

Masz wysoki cholesterol? Unikaj….a jakże cholesterolu

Cholesterol to nic innego tłuszcz zawarty w komórkach zwierzęcych. Nie występuje w roślinach. Nasz organizm potrafi sam wytworzyć nawet 60-80 proc. cholesterolu. To tzw. cholesterol endogenny. Reszta – 20-40 proc. pochodzi z diety – cholesterol egzogenny. Warto o tym pamiętać, zanim zaczniemy usuwać z menu wszystko, co zawiera choćby śladowe ilości cholesterolu. Dlaczego? Cholesterol jest bowiem niezbędny dla życia:

– buduje błony komórkowe,

– wchodzi w skład otoczki mielinowej komórek nerwowych,

 – jest niezbędny do tworzenia kwasów żółciowych, hormonów steroidowych kory nadnercza, męskich i żeńskich hormonów płciowych,

-ulega przemianie w witaminę D,

– chroni krwinki przed działaniem toksyn.

U zdrowych osób dzienne zapotrzebowanie na tę substancję w pełni zaspokaja wewnętrzna (endogenna) synteza. Takie osoby mogą bez obaw spożywać wraz z dietą do 300 mg cholesterolu dziennie.

A co, jeśli jemy za mało cholesterolu?

Masz wysoki cholesterol? Unikaj kwasów trans!

Kwasy trans – właściwie każdy z nas o nich słyszał, bo kilka lat temu były tematem wielu naukowych debat. Miały i nadal mają złą sławę. I słusznie, bo też to jedne z najbardziej szkodliwych dla zdrowia kwasów tłuszczowych. Najlepiej ich oczywiście unikać. Ale jak to zrobić, skoro nawet nie wiemy, gdzie się znajdują, nie mówiąc o tym, gdzie jest ich najwięcej. Powszechnie uważa się, że ich źródłem są margaryny i miksy do smarowania pieczywa – w końcu to utwardzone tłuszcze roślinne. A to właśnie ten proces odpowiada za wytwarzanie szkodliwych kwasów tłuszczowych. Dlatego lepiej jeść masło prawdziwe. Ale tu… niespodzianka z badań Instytutu Żywności i żywienia wynika, że miksy zawierają od 1-5 proc., masło do 2-3 proc tłuszczów trans. Jak się w tym wszystkim odnaleźć?

Zabójcze SFA – gdzie ich szukać?

SFA – Saturated Fatty Acids to po prostu nasycone kwasy tłuszczowe, zabójcze nie tylko dla naszej figury, ale przede wszystkim dla serca. Bez trudu odkładają się w tkance tłuszczowej. Jak pokazują badania, mają one duży wpływ na poziom cholesterolu LDL. Gdzie ich szukać?

Masz wysoki cholesterol? Unikaj SFA

Hipercholesterolemia to problem wielu Polaków. Gdy poziom cholesterolu przekracza 310 mg/dl, a poziom cholesterolu LDL wykracza poza 190 mg/dl, można podejrzewać występowanie tzw. hipercholesterolemii rodzinnej. W takim przypadku warto przyjrzeć się, czy u naszych bliskich krewnych nie występowała miażdżyca. Objawami towarzyszącymi hipercholesterolemii rodzinnej są, m.in. żółtaki ścięgien oraz rąbek rogówkowy pojawiający się przed 45 rokiem życia. Jeśli diagnoza się potwierdzi, chorzy wymagają zmiany trybu życia, w tym diety i aktywności fizycznej. Ale to nie wystarczy. By obniżyć poziom cholesterolu trzeba wdrożyć terapię farmakologiczną. Ciągle jednak podstawą leczenia jest odpowiednia dieta:

  • o umiarkowanej ilości tłuszczu do 30 proc. energii z diety,
  • ograniczająca spożycie choleterolu do 200 mg na dobę,
  • zmniejszająca spożycie nasyconych kwasów tłuszczowych – SFA do 7 proc. energii z diety
  • eliminująca tłuszcze trans.

Każdy, kto zmaga się z hipercholesterolemią, jak ognia stara się unikać cholesterolu właśnie. Rzadziej zwracamy uwagę na zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych – SFA. Są równie groźne jak sam cholesterol. I, co ważne znajdują się nie tylko w produktach zwierzęcych.

Badaj nerki


Wiosna u progu. Panie robią właśnie przeglądy szaf i wymianę garderoby na letnią. Pora zrobić także przegląd organizmu, czyli doroczne badania profilaktyczne. Pakiet podstawowy: morfologia, poziom cukru, profil lipidowy (Cholesterol ogólny,cholesterol – HDL, LDL). Warto też sprawdzić jak pracuje wątroba (enzymy wątrobowe ALT Aspat). Nie zapominajmy też o nerkach – naszych filtrach, bez których życie byłoby w ogóle możliwe. Wystarczy jedno ukłucie, by oznaczyć poziom kreatyniny i eGFR. Oba wskaźniki powiedzą nam więcej, o tym jak pracują nasze nerki. Jeśli wyniki są w normie, nie ma powodów do obaw, ale gdy są za wysokie, trzeba się tym zająć. Wysoka kreatynina i niski eGFR może świadczyć o przewlekłej niewydolności nerek, która zaczyna się niewinnie.